Zrzut ekranu 2018-03-28 o 19.02.49.png

Hi.

Witam na moim blogu. Mam nadzieję, że znajdziesz coś interesującego dla siebie

ZDJĘCIA, KTÓRYCH NIE ZDĄŻYŁAM OPUBLIKOWAĆ

ZDJĘCIA, KTÓRYCH NIE ZDĄŻYŁAM OPUBLIKOWAĆ

Och co to było za lato… Tyle pięknych zdjęć, których nie zdążyłam Wam pokazać :) Jeśli przeczytałyście mój post o trudoholizmie, to wiecie, że w ostatnich miesiącach moje sesje zdjęciowe pełniły rolę bardziej terapeutyczną niż pokazową. Stroiłam się, a właściwie zmuszałam się do strojenia  żeby nie zwariować. Te sesje były wówczas dla mnie jedyną okazją do tego by choć na chwilę założyć coś innego niż rozciągnięty dres :) Niestety po tym jak się zachwycałam efektami i planowałam napisać kolejny post na blogu, wypadało coś, czego nie mogłam odłożyć na bok. I tak oto za każdym razem opuszczała mnie zarówno wena jak i siły. Padałam wieczorem na twarz marząc by przespać osiem godzin ciągiem :) No, ale nie ma lepszej okazji do małej retrospekcji, niż koniec lata i jego podsumowanie w kilku zdjęciach. Jak wiecie, specjalnie nie gustuję w modzie z wysokiej półki. Za to uwielbiam zestawy ubrań, które kosztują całkiem przeciętnie ale wyglądają jakby były prosto od znanego projektanta. Tak na przykład uwielbiam stylizacje w kwiecistym topie z Mango z białymi szerokimi spodniami z Zary. Ten zestaw będzie moim numerem jeden tego lata. Ma w sobie coś z Japonki, coś z Włoszki i coś z wakacji z bliżej nieokreślonego europejskiego miasteczka. Za to właśnie uwielbiam Warszawę, potrafi być urokliwa jak miasteczko nad jeziorem Como i hipsterska jak Amsterdam. 

OŁÓWKIEM PISANE

OŁÓWKIEM PISANE

KOREKTOR, PODKŁAD, PUDER. WSZYSTKO ZA MNIEJ NIŻ 50 ZŁ

KOREKTOR, PODKŁAD, PUDER. WSZYSTKO ZA MNIEJ NIŻ 50 ZŁ