All in Moda

DLACZEGO MÓJ BLOG NIGDY NIE BĘDZIE PRAWDZIWIE MODOWY

Na takim blogu jak mój, wyznania typu -Mój blog nie jest modowy., mogą zabrzmieć śmiesznie. Ale w moim przypadku naprawdę tak jest. Jeśli tu zaglądasz od czasu do czasu i przeczytałaś kilka moich wpisów, to raczej wyczułaś, że pisanie postów modowo urodowych nie należy do moich mocnych stron.

W CIENIU PALM

Lato w tym roku było wyjątkowo udane. Pogoda dopisała, nastrój jak ta lala, stylóweczki leciały jak zwariowane… uff aż szkoda że się kończy.

READY FOR THE DRESS

Najbardziej na świecie nie lubię pisać o ubraniach, dlatego posty z serii “Stylizacja” traktuję jako powód do opowiadania kolejnej historii. Zamiast rozkładać na czynniki pierwsze jakość szwów, skład materiału i drzewo genealogiczne kobiety, która szyła ją w Kambodży, wolę dać upust emocjom, które się we mnie nagromadziły.

NIE PATRZ W OKNA :)

Prosiła kobieta wszechświat o kilka dni wolnego. Ot, nic takiego, zwykłą możliwość leżenia w łóżku do 12ej. Tęskniła za samotnością, chciała pobyć trochę sama. Pić kawę wtedy kiedy chce a nie, kiedy musi, mieć ciszę i spokój we własnym domu. Kiedyś tak żyła i było super, miała mnóstwo czasu dla siebie, robiła co chciała i kiedy chciała, marnowała tyle czasu na nicnierobienie że nikt jej nie przebije.

MIEJSKA MARYNARKA

Zawsze, kiedy wrzucam zdjęcie jakiejś stylizacji, bombardujecie mnie pytaniami o ubrania. Jaka marka, jaki materiał, jaki rozmiar akurat ja mam na sobie itp. itd. Niestety, najczęściej muszę wam odpowiadać, że są to ubrania z przed kilku lat i aktualnie już ich nie ma w sklepach.

MOC CZERWIENI

Pamiętam, jak w wieku 17 lat miałam fazę na czerwień. Miałam czerwony płaszcz, buty, długą spódnicę i bluzę z polaru. Całość dopełniały czerwone rajstopy :) Komplet kupiłam na bazarze pod pałacem i chodziłam dumna jak paw po szarej wtedy Warszawie :)

OŁÓWKIEM PISANE

Ye, ye, ye… krzyknęłam, kiedy okazało się że mój tyłek mieści się w ołówkowej spódnicy :) Znowu ukochana Zara sprawiła mi prezent i wrzuciła do sklepów krótką serię czarnych spódnic midi. Uwielbiam takie niespodzianki

STYLIZACJA Z MOKASYNAMI IRISH

Do czarnego koloru zawsze podchodziłam sceptycznie. Niby pasuje do wszystkiego, można nosić zawsze i wszędzie ale ja, zdeklarowana zwolenniczka wszystkiego co klasyczne i ponadczasowe, nigdy nie czułam się dobrze w czarnych total lookach

IDEALNA CZERWIEŃ

Gdyby mój facet zobaczył ile mam czerwonych szminek, wystawił by mnie za drzwi z kartka "oddam żonę darmo" :) No ale ja nic nie poradzę na to, że nie umiem się powstrzymać przed kupnem kolejnej :)