JAKI OJCIEC, TAKA CÓRKA

Popełniłam w życiu wiele błędów, byłam buntowniczką, niespokojną duszą, leciałam na łeb i szyję tam, gdzie mnie wyzyskiwali i zdzierali ze wszystkich emocji. Kochałam tych niewłaściwych, tych złych i zepsutych na wiele sposobów. Dziwaków, niedojrzałych emocjonalnie chłopców, tych gołodupców bez grosza przy duszy i wypożyczonymi wierszami, na które dawałam się nabrać. Z każdego związku wychodziłam tak poturbowana, że przez następne dwa lata wegetowałam w emocjonalnym gipsie.

Nie chcę być ofiarą błędów moich rodziców.

O tym wiedziałam zawsze. Nie pamiętam ile miałam lat, ale byłam jeszcze dzieckiem, kiedy przysięgłam sobie, że moja rodzina będzie inna i pełna. My dorośli bagatelizujemy emocje dzieci, wydaje nam się, że dziecko nie rozumie, nie wie o co chodzi ale jako DDA takie podejście uważam za bardzo krzywdzące. Ja do dzisiaj pamiętam dokładnie miejsca, sytuacje, uczucia, myśli. Dokładnie pamiętam która sytuacja jakie emocje we mnie wywołała w danej chwili i o czym wtedy myślałam. Już wtedy intuicja podpowiadała mi, że coś jest nie tak, że w domu panuje jakiś dysonans. Nieraz zastanawiam się gdzie byłabym emocjonalnie dzisiaj, gdybym miała taki wzorzec ojca, jakim jest Piotrek dla Sati. O ile więcej pewności siebie bym miała i siły, jak inne byłyby moje życiowe wybory gdybym miała oparcie w ojcu i dom bez alkoholu. Choć wyszłam na ludzi to muszę przyznać, że brak męskiego wzorca doskwierał mi przez wiele lat.  Jednym z moich marzeń (dosłownie) było to, by choć raz na podwórku móc powiedzieć “ a mój tata zabrał mnie tu czy tam, nauczył, pokazał itp., itd.” Tak bardzo zazdrościłam dzieciakom, które mogły tak się przechwalać…

Nie zawsze wiemy czego chcemy, ale zawsze wiemy, czego nie chcemy. 

Nie chciałam awantur, nie chciałam stresu, nie chciałam krzyków. Szukałam. W każdym facecie z którym się spotykałam szukałam ojca. Nigdy nie randkowałam z chłopakami w moim wieku, wybierałam tych trochę starszych, chyba podświadomie szukałam opieki. Byłam dorosła już jako dziecko, więc bardzo potrzebowałam kogoś, kto pozwoli mi na nowo stać się dzieckiem. Byłam za młoda by wiedzieć dokładnie jakiego mężczyzny chcę do życia. A może wiedziałam ale nie umiałam tego nazwać. Mój wewnętrzny głos szeptał mi do ucha, że kiedy go spotkam, będę wiedzieć. Nie mylił się. Często się wzruszam, kiedy patrzę na ten ojcowsko córeczkowy duet i szczerze podziwiam Piotrka za jego cierpliwość. Zazdroszczę mu, bo Sati leci ode mnie obrażona w jego ramiona i skarży się, że mama nie kupuję jej piętnastego jajka niespodziankę 🙂 A Piotrek, jak to Piotrek, zawsze logiczny i opanowany, potrafi tak jej wytłumaczyć wszystko, że panienka nagle stwierdza, że woli zjeść pomidory 🙂 Ostatnio rozmawialiśmy z Piotrkiem o tym, niektóre internetowe “zwiozdy” przechwalają się na Instagramie swoimi udany związkami, najbardziej wyrozumiałymi żonami i najbardziej romantycznymi mężami, którzy bez bukietu tysiąca róż nie wracają z pracy do domu. Postanowiłam nadal utrzymać w tajemnicy nasze domowe przepisy na “Pięć sposobów na udaną awanturę z happy endem”, ale w tej samej chwili, poczułam też potrzebę wystawienia laurki Piotrkowi za to, że jest najcudowniejszym tatą na świecie A jeśli my, dziewczyny, faktycznie swoich partnerów wybieramy na podstawie wzorca naszych ojców, jako matka mogę spać spokojnie. Niech Satinka wybiera 🙂

        

Subscribe so you don’t miss a post
Sign up with your email address to receive news and updates!

Co myślisz ?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

No Comments Yet.